Jak przeżywać Mszę świętą - Parafia Żarnowiec

Przejdź do treści
Jak należy przeżywać poszczególne części Mszy Świętej?


Kościół
Wchodząc do kościoła, zanurzamy palce w wodzie święconej, czynimy znak krzyża. Przypominamy sobie swój chrzest. To przez ten pierwszy sakrament weszliśmy do Kościoła. To chrzest daje nam „bilet wstępu” na Eucharystię. Uświadom sobie: nie jestem tu widzem, ale uczestnikiem; mam swoje miejsce, jestem domownikiem, synem (córką) Pana Domu. Ceniłbyś sobie zaproszenie na raut u burmistrza czy prezydenta? Tu zaprasza cię sam Bóg, Twój Ojciec! Ceń sobie to, bądź sobą, zachowaj się godnie! Nie rób łaski Panu Bogu, bo to ON daje łaskę tobie.
Ambona
Ambona jest wezwaniem do postawy słuchania Słowa Bożego.
Ołtarz
Ołtarz przypomina nam o obecności Chrystusa. Jest symbolem ofiary wewnętrznej, którą każdy z nas składa w sercu.
Miejsce Przewodniczenia
Na czele zgromadzenia stoi zmartwychwstały Chrystus, główny celebrans Eucharystii. Kapłan reprezentuje Chrystusa, działa, jak mówi teologia, w osobie Chrystusa. Sam kapłan (niezależnie od jego osobistej grzeszności czy świętości) jest znakiem obecności Chrystusa. Kapłan nie stoi „ponad” wspólnotą, ale jest „dla niej”, na wzór Chrystusa umywającego nogi.
Obrzędy wstępne
Nie lubimy wstępów, wolimy od razu przejść do rzeczy. A jednak wszystko, co ważne w życiu, ma swój wstęp, wymaga wprowadzenia, przygotowania. Obrzędy wstępne mają na celu: po pierwsze zjednoczenie wszystkich uczestników Eucharystii, stworzenie z nich wspólnoty; po drugie, mają nas przygotować do słuchania Słowa i godnego sprawowania uczty eucharystycznej. Składają się z następujących elementów: procesja wejścia, oddanie czci ołtarzowi, pozdrowienie i wprowadzenie, akt pokuty, „Panie, zmiłuj się nad nami ” (Kyrie), „ Chwała na wysokości ” (Gloria), modlitwa dnia (kolekta).
Bądź obecny od samego początku Mszy świętej. A najlepiej byłoby przyjść chwilę przed jej rozpoczęciem. Wtedy jest szansa na osobiste przygotowanie: uciszenie niespokojnych myśli, uspokojenie rozbieganego wzroku, wzbudzenie intencji, uświadomienie sobie Bożej obecności. Kiedy dzwonek daje sygnał rozpoczęcia Mszy, moja osobista pobożność przesuwa się na drugi plan. Nie myśl o sobie, że jesteś kimś lepszym lub gorszym od innych. Nie ma tutaj równych i równiejszych. Jesteśmy razem. Jako dzieci jednego Boga. Każdy(a) tak samo ważny(a), potrzebny(a), kochany(a).
Procesja wejścia
Właściwie wszyscy uczestnicy Mszy świętej powinni brać w niej udział. Ze względów praktycznych jest to niemożliwe. Procesja jest obrazem Kościoła, który jest ciągle w drodze. Bierzemy udział w procesji przez postawę stojącą oraz śpiew. Jakże ważne jest, aby nie zabrakło Twojego głosu!
Kadzidło
Zapach kadzidła przypomina, że kościół powinien napełnić się wonią naszej świętości, naszej modlitwy.
Krzyż
Nie jest to symbol cierpienia, ale miłości. Miłości Bożej, która zbawiła świat. Krzyż na początku procesji uświadamia nam, że mamy naśladować miłość Chrystusa, biorąc wytrwale na ramiona swój krzyż. W Eucharystii stajemy pod Jezusowym krzyżem.
Ewangeliarz
Podczas Mszy św. Słowo Boże nie jest odczytywane wprost z Biblii, ale z ksiąg liturgicznych: Lekcjonarza i Ewangeliarza.
Pocałunek ołtarza
To pierwszy gest kapłana. Pocałunek od razu wskazuje, o co tak naprawdę chodzi we Mszy św. Oczywiście o miłość! Wchodzimy w przestrzeń Miłości przez duże „M”. Boga do mnie i mojej do Niego. Pamiętaj: tu chodzi o miłość. Ona jest istotą. Ona nadaje sens każdemu słowu i każdemu znakowi Mszy świętej.
Pozdrowienie i wprowadzenie
Pamiętajmy, aby razem z kapłanem uczynić znak krzyża. Pozdrowienie kapłana nie jest zwykłym powitaniem. Ksiądz uświadamia nam, że pośród nas jest zmartwychwstały Jezus. Kapłan działa w imieniu Jezusa. Nasze „I z duchem twoim” jest wezwaniem: Kapłanie, pozwól się prowadzić Duchowi, bądź dla nas dobrym pasterzem!
Akt pokuty
To modlitwa celnika, który bił się w piersi i powtarzał: „Zmiłuj się nade mną”. Stając wobec Boga, widzimy zawsze naszą nędzę. Potrzebujemy Jego miłosierdzia. Zawsze. Nie próbujmy dokonywać w tym momencie rachunku sumienia. Chodzi o pokorne uznanie: tak, jestem grzesznikiem, jestem niegodny, potrzebuję łaski przebaczenia. Skrusz mnie, Panie i złam moją pychę.
Gloria i kolekta
Hymn „Chwała” jest pięknym wzorem modlitwy uwielbienia. Uwielbienie wymaga bezinteresowności. Kieruje nas na samego Boga, na Jego wielkość, wspaniałość. Spróbuj wydobyć z serca czyste uwielbienie, bez oczekiwania darów. Spróbujmy wsłuchać się w słowa kolekty. Struktura tej modlitwy jest zawsze podobna i może być wzorem dla naszych osobistych modlitw. Najpierw jest zwrócenie się do Boga Ojca, potem wspominanie, czego dla nas dokonał, potem prośba i zakończenie, które wskazuje, że modlitwa jest zanoszona przez Chrystusa w Duchu Świętym. Taki jest właściwy kierunek chrześcijańskiej modlitwy: do Boga Ojca, przez Chrystusa (jedynego Pośrednika), w Duchu Świętym. Niech Twoje „Amen” będzie świadomym „podpisem” pod modlitwą zanoszoną przez kapłana!
Liturgia słowa
Czytania biblijne i psalm responsoryjny.
Czytania mszalne są uporządkowane w księdze liturgicznej, zwanej lekcjonarzem. Na niedziele i uroczystości przewidziane są trzy czytania: ze Starego Testamentu, z Nowego i z Ewangelii. Są one ułożone w trzy roczne cykle tzw. rok A (odczytywana jest Ewangelia Mateusza), B (Marka) i C (Łukasza). Ewangelię Janową odczytuje się w ściśle określonych czasach (zwłaszcza w okresie wielkanocnym). W dni powszednie, we wspomnienia i święta przewidziane są dwa czytania: pierwsze ze ST lub NT i Ewangelia. Są dwa cykle czytań na dni powszednie. Msze w święta, we wspomnienia świętych lub w specjalnych okolicznościach rządzą się jeszcze innymi regułami doboru czytań. Wydaje się to skomplikowane. Chodzi jednak o to, aby czytania były starannie dobrane oraz by istniała jedność w liturgii w całym Kościele (czytania dnia są identyczne we wszystkich kościołach na świecie). Po pierwszym czytaniu wykonywany jest psalm responsoryjny. Wszyscy wierni powtarzają słowa refrenu. Psalm jest również Słowem Bożym. Jest jednocześnie formą odpowiedzi wiernych na pierwsze czytanie, do którego treściowo nawiązuje. Wykonywanie czytań biblijnych, poza Ewangelią, oraz psalmu, nie należy do celebransa, ale do usługujących: lektorów i psałterzysty. Kapłan wykonuje czytanie lub psalm wyjątkowo. Regułą powinna być posługa świeckich! Oczywiście odpowiednio przygotowanych.
Słuchaj nie tylko uszami, ale i sercem. Staraj się usłyszeć, co Bóg mówi do Ciebie, tutaj i teraz. Nie zatrzymuj się nad tym, czego nie rozumiesz. Nieraz wystarczy jedno zdanie, jedno słowo, które oświetli twoją drogę. Zabierz je ze sobą.
Alleluja i Ewangelia
Śpiew Alleluja (Chwalmy Pana) jest wprowadzeniem do Ewangelii. Stanowi samodzielny obrzęd, który jest wyznaniem wiary i powitaniem Jezusa, który za chwilę przemówi słowami Dobrej Nowiny. Aklamację Alleluja wykonują wszyscy, werset śpiewa schola lub kantor. W okresie Wielkiego Postu zamiast Alleluja śpiewa się inny werset podany w lekcjonarzu. Ewangelia należy, rzecz jasna, do czytań biblijnych (jest drugim lub trzecim czytaniem). Jak w samej Biblii, tak i w liturgii słowa zajmuje miejsce najwybitniejsze. Przypomina o tym postawa stojąca oraz znaki towarzyszące odczytaniu Ewangelii: pozdrowienie „Pan z Wami”, znak krzyża na czole, ustach i piersiach (wykonuje go czytający Ewangelię oraz wierni), pocałunek księgi. Czytanie Ewangelii jest zadaniem diakona (pierwszy stopień święceń). Zazwyczaj jednak zastępuje go kapłan. Podczas bardziej uroczystych celebracji kapłan lub diakon przenosi ewangeliarz z ołtarza do ambony, a poprzedzają go ministranci z kadzidłem oraz świecami. Wszyscy uczestnicy zwracają się w stronę ambony!
Bądź jak ewangeliczna Maria, siostra Marty i Łazarza: zasłuchany(a) w słowo Jezusa. Ewangelie nie są zwykłym opowiadaniem o wydarzeniach, które dały nam zbawienie. Dzięki działaniu Ducha Świętego te wydarzenia stają się obecne, są wezwaniem, domagają się wiary i nawrócenia. Znak krzyża na czole oznacza wolę przyjęcia słowa umysłem (rozumienia), krzyż na ustach oznacza pragnienie głoszenia Ewangelii, krzyż na sercu oznacza wolę przemiany życia pod wpływem słowa. Nie śpij, Jezus mówi do ciebie.
Homilia
Homilia powinna być wyjaśnieniem czytań Pisma Świętego lub jakiegoś tekstu zaczerpniętego ze sprawowanej właśnie Mszy świętej. Kaznodzieja powinien kierować się zasadą wierności Bogu (pamiętać w czyim imieniu mówi) oraz wierności słuchaczowi (do kogo mówi). Homilię może głosić tylko duchowny.
Westchnij do Ducha Świętego, by pomógł kaznodziei stającemu przy ambonie. Słuchaj pokornie. Nie oceniaj. Nawet w najgorszym kazaniu może pojawić się myśl, która może zmienić życie.
Wyznanie wiary i modlitwa powszechna
Po homilii w niedzielę i uroczystości składamy wyznanie wiary (Credo). Sformułowane zostało na soborach powszechnych w Nicei (325r.) i w Konstantynopolu (381r.). Nazywane jest także Symbolem Apostolskim. Ta nazwa pochodzi od greckiego „symballo” - zbierać razem, łączyć. W Kościele łączy nas jedna wiara przekazywana wiernie z pokolenia na pokolenie. Wyznanie wiary jest odpowiedzią na Słowo Boga. Jest także modlitwą, oddaniem chwały Bogu. Można je recytować lub śpiewać. W modlitwie powszechnej, zwanej także modlitwą wiernych, przedstawiamy Bogu prośby w różnych intencjach, zazwyczaj:
a) w potrzebach Kościoła;
b) za rządzących państwami i o zbawienie świata;
c) za ludzi doświadczonych różnymi trudnościami;
d) za miejscową wspólnotę.
Celebrans wypowiada zachętę początkową oraz modlitwę końcową. Wezwania wygłasza diakon lub świecki usługujący przy ambonie lub w innym miejscu.
Wyznanie wiary we Mszy św. jest nawiązaniem do chrztu. To początek drogi wiary, jej rozwoju w twoim życiu. Słowo: „wierzę...” zobowiązuje. Nie dziw się, że niektóre zdania Credo są niezrozumiałe. Powstały przecież ponad 1600 lat temu. Warto sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który podaje szczegółowe wyjaśnienie poszczególnych artykułów (numery: 185-1065) Modlitwa wiernych przypomina nam, że przez chrzest wszyscy staliśmy się kapłanami. Jest to tzw. powszechne kapłaństwo wiernych. Uzdalnia nas ono do składania duchowej ofiary za zbawienie całego świata. Wstawianie się za innymi uczy wrażliwości, przypomina, żeby nie koncentrować się tylko na własnych potrzebach. Jesteś odpowiedzialny(a) za cały Kościół i cały świat.
Przygotowanie ołtarza
Do sprawowania liturgii eucharystycznej potrzebne są naczynia liturgiczne (kielich i patena), tzw. bielizna kielichowa (korporał, palka, puryfikaterz) oraz mszał. Te przedmioty usługujący przynoszą na ołtarz przed procesją z darami chleba i wina.
Kielich - powinien być wykonany ze szlachetnego metalu, nie ulegającego korozji, lub innego szlachetnego materiału. Czasza nie może wchłaniać płynów, najczęściej jest pozłacana.
Palka - chroni zawartość kielicha.
Puszka czyli cyborium – w niej konsekruje i przechowuje się w tabernakulum większą ilość hostii.
Patena głęboka - naczynie na hostie dla wiernych.
Ampułki w których przynosi się do ołtarza wino i wodę. Tacka i ręczniczek do obmycia rąk kapłana.
Korporał kwadratowy - obrus o boku około 50 cm, na którym stawia się kielich z winem i patenę z chlebem w czasie Mszy św. lub monstrancję w czasie wystawienia Najświętszego
Sakramentu.
Patena płaska - naczynie na hostię dla celebransa.
Puryfikaterz - płócienna ściereczka służąca do oczyszczenia (puryfikacji) kielicha i pateny po Komunii.
Procesja z darami
Dary, które przynosimy do ołtarza, to chleb, który stanie się Ciałem Pańskim, i wino, które stanie się Krwią. Zalecane jest, by te dary przynosili wierni. Kapłan przejmuje je od nich i składa na ołtarzu. Można włączyć do tej procesji inne dary materialne przeznaczone na potrzeby ubogich lub Kościoła. (Błędem jest przynoszenie w procesji pustego kielicha. To jest naczynie, a nie dar). Elementem przygotowania darów jest zbiórka pieniędzy (tzw. taca). To jest również czynność liturgiczna! Jest idealnie, kiedy taca jest zbierana sprawnie i nie przeciąga się na dalsze części Mszy św. (wystarczy więcej zbierających). Koszyk z pieniędzmi powinien być przyniesiony w procesji z darami i położony w pobliżu ołtarza.
Chleb i wino są symbolami daru, który pragniemy ofiarować Bogu. Włącz się w procesję z darami ze swoim duchowym darem. Daj Mu to, co posiadasz, z pokorą i wdzięcznością. Chrystus weźmie te dary i przetworzy w paschalną ofiarę składaną Bogu Ojcu. Bóg nie czeka na coś, ale na ciebie. Ofiaruj mu swoje życie. Przynosimy też pieniądze. Nie myślmy, że to jakaś brudna, banalna sprawa. One są owocem naszej pracy. Cząstką owoców tej pracy dzielimy się ze wspólnotą Kościoła, którą współtworzymy i za którą odpowiadamy.
Złożenie chleba na ołtarzu
Chleb używany w Eucharystii początkowo nie różnił się od zwykłego chleba używanego przy posiłkach. Na Zachodzie około X wieku zaczęto używać chleba nie kwaszonego, wypiekanego w klasztorach w formie hostii i przeznaczonego tylko do Mszy świętej. Tak jest do dziś. Przepisy liturgiczne mówią, że chleb do Eucharystii ma być czysto pszenny, nie kwaszony, i ma mieć wygląd pokarmu. Kapłan, składając chleb na ołtarzu, odmawia po cichu piękną modlitwę. Trzyma przy tym patenę wzniesioną nieco nad ołtarzem. „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia”.
Chleb jest „owocem ziemi i pracy rąk ludzkich”. Spotkanie Bożego daru i ludzkiego wysiłku. Dziękuj za obfitość Bożych darów, za ziemię, która daje pokarm. Zobacz w tym kawałku chleba cząstkę pracy Twojej i innych. Ofiaruj Bogu „swój codzienny chleb” – całą niełatwą prozę życia: pot, krew, łzy.
Zmieszanie wina z wodą
Kapłan wlewa wino do kielicha i dodaje trochę wody. Odmawia po cichu słowa: „Przez to misterium wody i wina daj nam, Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo”. Mieszanie wody z winem było zwyczajem praktykowanym przy ucztach w starożytności. W liturgii nabrało znaczenia symbolicznego. Wino oznacza Chrystusa, woda ludzi. Zmieszanie wody z winem oznacza całkowite zjednoczenie ludzi z Chrystusem – Odkupicielem.
Złożenie kielicha z winem na ołtarzu
Wino do Eucharystii powinno być z winnego krzewu, naturalne, czyste, bez jakichkolwiek dodatków. Ze względów praktycznych używa się na ogół wina białego (bo nie plami). Kapłan wypowiada modlitwę: „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy wino, które jest owocem winnego krzewu i pracy rąk ludzkich; Tobie je przynosimy, aby stało się dla nas napojem duchowym”.
Wino, podobnie jak chleb, jest owocem współpracy Stwórcy i człowieka. Jest napojem nie tylko gaszącym pragnienie, ale – jak mówi Pismo Święte – „rozweselającym serce człowieka”. To napój radości, świętowania we wspólnocie. Wraz z winem ofiaruj Bogu swoje radości i oddaj pragnienia: tęsknotę za autentyczną wspólnotą, za życiem wolnym od trosk.
Obmycie rąk kapłana
Kapłan pochyla się przed ołtarzem i odmawia modlitwę pokornej prośby, by Bóg przyjął przyniesione dary. Potem może nastąpić okadzenie. Celebrans z boku ołtarza umywa ręce, mówiąc: „Obmyj mnie, Panie, z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego”. Umycie miało kiedyś znaczenie praktyczne. Kapłan odbierał materialne dary (np. płody ziemi) i dlatego potrzebował umycia dłoni. Teraz jest symbolem. Rękami pracujemy. Obmywanie dłoni jest obmywaniem uczynków. Ręce kapłana staną się dłońmi Chrystusa. To ON jest prawdziwym Kapłanem, który składa na ołtarzu ofiarę Ojcu. Złóż swoje zabrudzone dłonie w dłonie Jezusa. On pomoże Ci wznieść je do Ojca.
Modlitwa nad darami
Kapłan zwraca się do wiernych z prośbą: „Módlcie się, aby moją i Waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący”. Odpowiedź zgromadzenia jest formą błogosławieństwa, które wierni wypowiadają nad kapłanem: „Niech Pan przyjmie Ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła świętego”. Przygotowanie darów kończy modlitwa kapłana, która pokazuje duchowy sens tego, co się stało. Jest podsumowaniem i zarazem pomostem do modlitwy eucharystycznej, która zaraz się rozpocznie.
Moją ofiarą jest życie, które od Boga pochodzi i do Niego wraca. Wszystkie indywidualne dary zostają włączone w jedną ofiarę Chrystusa, składaną Bogu przez ręce kapłana. Niech Twoje „Amen” oznacza: tak, chcę być darem, składam moje życie na ołtarzu. Nie zatrzymuj nic dla siebie. Nie musisz się bać. Bóg chce Twoje życie oczyścić, przeistoczyć, pomnożyć. Podczas modlitwy eucharystycznej dokonuje się cud Przeistoczenia. Chrystus staje się obecny dla nas pod postaciami chleba i wina. Co więcej, zostają uobecnione wydarzenia, które przyniosły nam zbawienie: męka, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie Jezusa oraz Zesłanie Ducha Świętego. Na Wschodzie tę modlitwę nazywa się „anaforą”, co oznacza wznoszenie ku górze. Na Zachodzie określa się ją czasem słowem „kanon”. Ta nazwa pochodzi stąd, że od końca IV wieku do Soboru Watykańskiego II używano tylko jednej modlitwy eucharystycznej, zwanej kanonem rzymskim.
Aktualnie posługujemy się kilkoma modlitwami eucharystycznymi. Trzy z nich są przeznaczone na Msze św. z udziałem dzieci. Niektóre nawiązują do starożytności, inne powstały niedawno. Wszystkie jednak są ułożone według ustalonego przez tradycję schematu, na który składają się następujące elementy: prefacja, aklamacja „Święty” (Sanctus), epikleza, opowiadanie o ustanowieniu i konsekracja, anamneza, ofiarowanie, modlitwy wstawiennicze, wielka doksologia.
O doborze modlitwy eucharystycznej decyduje celebrans. Najbardziej znana jest II modlitwa eucharystyczna, ponieważ jest odmawiana najczęściej. Modlitwa eucharystyczna jest kulminacją Eucharystii. Każde ludzkie spotkanie czy wydarzenie ma swój moment najważniejszy. Nie wolno go przeoczyć. Jeśli Bóg staje się w tak niezwykły sposób obecny dla mnie, to ja powinienem być tutaj cały dla Niego. Dzwonki lub gong przypominają: obudź się, miłość Boża zstępuje na ziemię.
Prefacja i „Sanctus”
Słowo „Eucharystia” oznacza dziękczynienie. Prefacja, rozpoczynająca modlitwę eucharystyczną, jest modlitwą dziękczynną Kościoła. Najczęściej jest śpiewana. Zaczyna się dialogiem celebransa i zgromadzenia: „Pan z wami. - I z duchem twoim. - W górę serca. - Wznosimy je do Pana. - Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu”. Te wersety występują w liturgii już w starożytności. Potem kapłan w imieniu ludu składa Bogu dziękczynienie. Dziękuje za dzieło zbawienia lub jakiś jego aspekt, zależnie od dnia, święta lub okresu liturgicznego. W najstarszym zachowanym zbiorze tekstów mszalnych (VI w.) znajduje się 267 prefacji. W obecnym mszale jest ich 90. Są one dobierane stosownie do obchodów liturgicznych. Prefacja kończy się w wprowadzeniem do śpiewu całego zgromadzenia: „Święty” (Sanctus). Ten hymn uwielbienia pojawił się we Mszy już w I wieku. Jego słowa nawiązują do biblijnych wizji aniołów, które takim hymnem
oddają Bogu chwałę. Liturgia ziemska łączy się z liturgią w niebie. Wezwanie: „Pan z wami” przypomina nam po raz kolejny o obecności Jezusa w zgromadzeniu i w osobie kapłana. Jest też wezwaniem, aby skupić swoją uwagę, bo oto dzieje się coś bardzo ważnego. Słowa: "W górę serca" są jak okrzyk. Nie wpatruj się w siebie, miotając się między pychą a depresją. Patrz na Boga, który pociąga Cię ku sobie.
Oderwij się od tego, co w Tobie niskie, brudne, małe. Patrz w górę, czyli nie trać nadziei. Nie na sobie masz polegać, ale na Bogu. Słowa prefacji opisują Jego miłość, Jego zaangażowanie po ludzkiej, czyli Twojej stronie. Próbuj w myślach powtarzać słowa prefacji. Zobacz, jak bardzo jesteś obdarowany, ucz się wdzięczności. A potem razem z aniołami w niebie śpiewaj z całych sił, że tylko Bóg jest święty. Jemu samemu należy się chwała i cześć.
Epikleza
To modlitwa do Ducha Świętego. Kościół przyzywa Ducha, aby dzięki Jego działaniu dokonał się cud eucharystycznej przemiany. Kapłan wyciąga dłonie nad darami ołtarza. W tradycji Kościoła gest ten był zawsze związany z modlitwą o udzielenie Ducha Świętego. W II modlitwie eucharystycznej epikleza brzmi: „Uświęć te dary mocą Twojego Ducha, aby stały się dla nas Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa”. Rolę epiklezy w liturgii mocno podkreśla tradycja prawosławna.
Po Przeistoczeniu jest jeszcze jedna epikleza. To znowu przywołanie Ducha Świętego, lecz tym razem nad ludem, z prośbą o cud przemiany tych, którzy przyjmują Ciało i Krew Pańską. W II modlitwie eucharystycznej ta epikleza jest bardzo krótka: „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich, przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa”.
Epikleza uświadamia nam rolę Ducha Świętego w liturgii. Przyzywaj Go wraz z kapłanem. Nie zapomnij, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. To Duch Święty sprawia, że ludzkie słowa, znaki, dary stają się narzędziem komunikowania Bożej miłości człowiekowi.
Opowiadanie o ustanowieniu i konsekracja
Kapłan relacjonuje to, co wydarzyło się podczas Ostatniej Wieczerzy. Chrystus złożył w darze swoje Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina, dał Apostołom do spożywania i picia oraz polecił im powtarzać to misterium. Słowom towarzyszą gesty. Kapłan, wypowiadając słowa konsekracji, bierze do ręki hostię, następnie ukazuje ją wiernym i przyklęka w geście adoracji. Tak samo czyni z kielichem wina.
Ciało oznacza całego człowieka z jego odniesieniami do świata, do innych. Jest to ciało wydane - całkowicie dla innych. Krew oznacza życie, ale jest to krew przelana, czyli śmierć. W Eucharystii otrzymujemy śmierć, która daje życie. Owoce zbawczej ofiary Chrystusa zostają nam udzielone, jesteśmy włączeni w przymierze, które Bóg zawarł z człowiekiem przez Chrystusa. Po konsekracji kapłan ogłasza: oto wielka tajemnica wiary. Nasza odpowiedź (są cztery formy) jest wyznaniem wiary, że w tym, co stało się na ołtarzu, widzimy oczami wiary Chrystusa umarłego, zmartwychwstałego i chwalebnego, który dopiero nadchodzi. Czas przeszły, teraźniejszy i przyszły łączą się ze sobą w tajemniczy sposób.
Podczas słów konsekracji wierni klęczą na znak najgłębszej czci dla dokonującego się misterium. Wsłuchaj się w słowa Chrystusa, wypowiadane ustami kapłana. To wszystko dzieje się z miłości. Także do Ciebie! Ciało za Ciebie wydane, krew za Ciebie przelana. Zobacz, jak szalona jest miłość Boga do człowieka. Kiedy kapłan ukazuje postacie eucharystyczne, nie spuszczaj wzroku. Po to je podnosi nad ołtarzem, abyś kontemplował, czyli patrzył z miłością. Przed Tobą Bóg, który stał się tak mały, aby móc wejść w Twoje życie i je przemienić, uczynić wiecznym. W twoich żyłach popłynie krew Boga. Nie zastanawiaj się, jak to możliwe, wierz tylko. Powtarzaj w sercu za św. Tomaszem: „Pan mój i Bóg mój”.
Anamneza, ofiarowanie, modlitwy wstawiennicze
Anamneza, kolejne greckie słowo. Polskie słowo „pamiątka” brzmi dość płytko i statycznie. Anamneza to wspominanie wydarzeń, które przyniosły nam zbawienie. W III modlitwie eucharystycznej kapłan mówi: „Wspominając, Boże, zbawczą mękę Twojego Syna, jak również cudowne Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie...” W niektórych modlitwach ta część jest bardziej rozbudowana i pojawia się zaraz po Sanctus (np. w czwartej). Anamneza jest czymś więcej niż wspominaniem wydarzeń z przeszłości. Jest uobecnieniem tych wydarzeń. Chrystus umarł na krzyżu i zmartwychwstał tylko raz. Te wydarzenia historycznie są niepowtarzalne! Ponieważ jednak zmartwychwstały Chrystus nie podlega czasowi, Jego zbawcze dzieła stają się obecne, dostępne tu i teraz. Ich zbawcza moc ogrania tych, którzy je teraz wspominają.
Zaraz po anamnezie następuje modlitwa złożenia ofiary. „Wejrzyj, prosimy na dar Twojego Kościoła i przyjmij Ofiarę, przez którą nas pojednałeś ze sobą” - tak lub podobnie modli się celebrans. Nie oznacza to, że Kościół, jakby sam z siebie, obok krzyża, składa na nowo Bogu Ojcu w ofierze Syna, aby uzyskać łaskę przebaczenia. Kościół włącza się w jedyną ofiarę Chrystusa, zostaje niejako pociągnięty w górę miłością, która wykrwawiła się na krzyżu. Konsekwencją tego włączenia w ofiarniczy ruch Chrystusa są modlitwy wstawiennicze za papieża, biskupa, duchowieństwo, wiernych żywych i umarłych. Kapłan wspomina także świętych. Te modlitwy przypominają, że w Eucharystii cały Kościół jest duchowo obecny.
Patrz oczami wiary na ołtarz. Stań wraz z Janem i Maryją pod krzyżem. Jak uczniowie z Emaus, rozpoznaj Zmartwychwstałego po łamaniu chleba. Poczuj powiew Ducha, jak wtedy w Wieczerniku. Miłość Boga staje się widoczna, dostępna, dotykalna. Ona jest ponad historią. Ona jest tu, na ołtarzu, dla Ciebie. Daj się jej ogarnąć, pociągnąć. Złóż siebie w ofierze wraz z Chrystusem. Poczuj się jednością z całym Kościołem - wspólnotą zbawionych. Także z tymi, którzy są już w domu Ojca.
Końcowa Doksologia
Kapłan bierze patenę z Hostią oraz kielich i trzymając je podniesione wypowiada lub śpiewa słowa uwielbienia Boga: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków”. Potwierdzeniem tej modlitwy jest „Amen” wypowiadane przez zgromadzenie. Dopiero po jego wypowiedzeniu kapłan może położyć patenę i kielich na ołtarzu. To jest najważniejsze „Amen” w całej Mszy świętej. Jest to duchowy podpis pod modlitwą eucharystyczną zanoszoną przez kapłana. Dobrze, jeśli to „Amen” jest śpiewane uroczyście. Doksologia to oddanie chwały Bogu Ojcu. Twoje życie ma być także doksologią, żyjesz ku chwale Boga. Twoje życie ma być przez, z i w Chrystusie oraz w Duchu Świętym. Tak, to jest mistyka. Twoje „Amen” wyraża udział w powszechnym kapłaństwie Chrystusa na mocy chrztu.
Wypowiedz je świadomie, mocno, z głębi serca. To jest Twoje „tak” powiedziane Bożej miłości, to jest zgoda na spełnianie się woli Bożej w Twoim życiu.
Modlitwa Pańska
Tej modlitwy nauczył nas sam Jezus. Nie dziwi więc fakt, że stała się ona elementem liturgii Mszy świętej. Ostatni rozdział Katechizmu Kościoła Katolickiego poświęcony jest w całości Modlitwie Pańskiej (numery 2759-2864). W Eucharystii rangę modlitwy podkreśla uroczyste wprowadzenie kapłana. Zmienia się ono w różnych okresach liturgicznych, celebrans może powiedzieć je także swoimi słowami. Modlitwa jest odmawiana lub śpiewana przez całe zgromadzenie. Sam kapłan dodaje na końcu tzw. embolizm, czyli rozwinięcie ostatniej prośby Modlitwy Pańskiej. Jest to błaganie o uwolnienie wspólnoty spod mocy zła. Embolizm kończy się słowami odmawianymi przez lud: „Bo Twoje jest królestwo, i potęga, i chwała na wieki”. To zdanie (doksologia) pojawia się w niektórych rękopisach Nowego Testamentu jako zakończenie „Ojcze nasz”. Protestanci odmawiają je łącznie z Modlitwą Pańską.
Zachęta kapłana powinna zmobilizować nas do świadomego wypowiadania słów Modlitwy Pańskiej. Czasem spóźniamy się i słowa „Ojcze nasz” odmawia sam ksiądz. To niedobrze. Wezwanie Boga jako Ojca ma szczególne znaczenie właśnie przed Komunią. Za chwilę zjednoczymy się z Bożym Synem. Tylko z Nim i w Nim jesteśmy przybranymi dziećmi Jedynego Ojca, który jest w niebie. Wołanie o chleb powszedni oznacza także prośbę o Chleb eucharystyczny. Prośba o Boże przebaczenie jest powiązana z przebaczeniem „naszym winowajcom”. Za chwilę wyrazi to znak pokoju.
Obrzęd pokoju
Kościół prosi teraz przez usta kapłana o udzielenie pokoju i jedności dla wspólnoty wierzących i całej ludzkiej rodziny. Następnie celebrans wypowiada życzenie pokoju: „Pokój Pański niech zawsze będzie z Wami”, a zgromadzenie odpowiada: „I z duchem Twoim”. Potem diakon lub kapłan zachęca do przekazania sobie znaku pokoju. Dawniej był to tzw. pocałunek pokoju. Dzisiaj forma przekazania znaku pokoju bywa różna, zależnie od kultury czy lokalnej tradycji. W Polsce dopuszczone są dwie formy: ukłon w stronę najbliżej stojących lub podanie im ręki. Można to uczynić w milczeniu lub wypowiedzieć słowa: „Pokój Pański niech zawsze będzie z tobą” lub krócej: „Pokój z tobą”. Przyjmujący odpowiada: „Amen”. Należy jednak zachować jednolity znak w całym zgromadzeniu. Prawdziwy pokój pochodzi od Chrystusa. Tę prawdę przypomina modlitwa kapłana. Ponieważ sam Jezus udziela nam pokoju, jesteśmy wezwani, by dzielić się tym darem. Niemożliwa jest komunia, czyli wspólnota z Bogiem, bez komunii z bliźnimi. Spójrz serdecznie na brata, siostrę stojących obok Ciebie. To nie są obcy ludzie. Kościół jest wszak domem, rodziną, wspólnotą osób. Także od Ciebie zależy, czy będzie to pusty gest, czy głęboko przeżyty symbol. Znak pokoju jest także znakiem pojednania. Komu nie podajesz dłoni? Z kim żyjesz w niezgodzie?
Łamanie Chleba
Celebrans łamie Chleb eucharystyczny. Dawniej, kiedy używano dużych bochenków chleba, ta czynność miała znaczenie praktyczne i była bardziej wymownym znakiem. Dzisiaj, kiedy używamy małych hostii, połamana zostaje tylko jedna duża Hostia przeznaczona dla kapłana. Ten gest wykonał Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy. W czasach apostolskich całą Mszę nazywano Łamaniem Chleba. Ten gest oznacza, że wierni, choć liczni, tworzą jedno ciało (Kościół) przez przyjmowanie cząstki z jednego Chleba, którym jest Chrystus. Kapłan wpuszcza do kielicha cząstkę Hostii. Ten znak wywodzi się najprawdopodobniej z dawnej liturgii papieskiej (V w.). Do kielicha wkładano cząstkę konsekrowanego Chleba, ale z poprzedniej Eucharystii. Oznaczało to jedność Eucharystii sprawowanej wczoraj i dziś. Inny rzymski zwyczaj polegał na zanoszeniu cząstki Ciała Pańskiego z Mszy papieskiej do innych rzymskich świątyń. Tę cząstkę umieszczał kapłan w kielichu tuż przed Komunią. Wyrażało to jedność całego rzymskiego Kościoła ze swoim biskupem. Podczas łamania Chleba zgromadzenie śpiewa lub recytuje „Baranku Boży”. To wezwanie może być powtórzone wielokrotnie, aż obrzęd się zakończy. Ostatnie wezwanie kończy się słowami: „Obdarz nas pokojem”. Łamanie chleba i zmieszanie postaci nie zawsze są dobrze widoczne. Warto jednak wiedzieć, co się dzieje. Ciało Jezusa na krzyżu też zostało „połamane”, aby teraz mogło być rozdzielone między nas. Kiedy śpiewamy „Baranku Boży”, zwracamy się do samego Jezusa. To nawiązanie do baranka paschalnego. Izraelici w noc wyjścia z Egiptu skropili drzwi domów jego krwią i to ochroniło ich od śmierci. Krew Jezusa - Baranka wybawia nas od śmierci i grzechów. Rozdzielone od siebie Ciało i Krew oznaczają śmierć. Zmieszanie obu postaci, którego dokonuje kapłan, można odczytać jako symbol Zmartwychwstania. Ciało i Krew są znowu razem, bo Jezus żyje. Chce nam dać udział w tym życiu.
Spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej
Kapłan odmawia po cichu modlitwę, którą przygotowuje się do owocnego przyjęcia Ciała i Krwi Chrystusa. Wierni czynią to samo, modląc się w milczeniu. Niestety, ta chwila milczenia po „Baranku Boży” często umyka. Następnie kapłan, trzymając nad pateną albo kielichem Chleb eucharystyczny, ukazuje go wiernym i zaprasza na Ucztę Chrystusa. Wszyscy wypowiadają słowa pokornego setnika z Kafarnaum (Mt 8,8): „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie...".
Przepisy liturgiczne zalecają, aby wierni, podobnie jak kapłan, spożywali Ciało Pańskie w postaci Hostii konsekrowanych w czasie danej Mszy świętej. Dzięki temu Komunia wyraźniej pokazuje udział w aktualnie sprawowanej Ofierze. Udzielanie Komunii świętej z puszki znajdującej się w tabernakulum powinno być ograniczone do sytuacji wyjątkowych, (przy większej liczbie uczestników Eucharystii), co w niczym nie narusza nauki Kościoła o trwałej obecności Chrystusa w konsekrowanych Postaciach. Jako pierwszy przyjmuje Komunię kapłan. Potem rozdaje ją wiernym. Zaleca się procesyjne podchodzenie do Komunii świętej. Komunii towarzyszy śpiew. Komunię świętą można przyjąć w postawie klęczącej lub stojącej. Wierni przyjmujący Ciało Pańskie w postawie stojącej wcześniej przyklękają na jedno kolano. Kapłan ukazuje każdemu uniesioną Hostię, mówiąc: „Ciało Chrystusa”. Wierny odpowiada: „Amen”. Komunii świętej udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. W określonych przypadkach wszystkim wiernym udziela się Komunii św. pod dwiema postaciami. W kilku diecezjach w Polsce biskupi zezwolili, by celebrans mógł udzielać jej zawsze,
kiedy uzna to za możliwe i pożyteczne.
Komunia oznacza zjednoczenie. Z samym Bogiem! Jak celnik z Kafarnaum, nie jesteś godzien. A jednak Pan przychodzi do Ciebie. Daje siebie jako pokarm. To nie tyle ja przyjmuję Chrystusa, co On przyjmuje mnie. Nie koncentruj się na tym, czy odczuwasz obecność Jezusa. Nie emocje są tu najważniejsze, ale wiara. Niech Twoje "Amen" będzie wyznaniem wiary w obecność Chrystusa w kawałku chleba. Po Komunii nie zamykaj się w sobie. Śpiewaj razem ze wszystkimi. Nie klękaj, jeśli to przeszkadza innym w procesji. Przez Komunię stajemy się bardziej Kościołem - wspólnotą, jednym ciałem.
Modlitwa po Komunii
Po rozdzieleniu Komunii kapłan dokonuje tzw. puryfikacji, czyli oczyszczenia pateny i kielicha. Powinien czynić to z boku ołtarza lub na tzw. kredensie. Potem można przez chwilę pomodlić się w ciszy lub zaśpiewać psalm, pieśń pochwalną albo hymn. Na zakończenie modlitwy ludu kapłan wypowiada modlitwę po Komunii, w której prosi o owoce celebrowanego misterium. Lud odpowiada: „Amen”.
Oczyszczenie naczyń liturgicznych przypomina o tym, że przemiana eucharystyczna jest trwała. W tabernakulum przechowuje się Hostie na komunię dla chorych i do adoracji. Dziękuj w ciszy lub śpiewem za dar zjednoczenia. Kapłan modli się o owoce Eucharystii także w Twoim życiu. Łatwo jest przechowywać Jezusa w tabernakulum. Trudniej zachować Go w sercu w codzienności, pozwolić Mu na trwałą przemianę serca.
Ogłoszenia duszpasterskie
Po modlitwie po Komunii można podać ogłoszenia. Ich treść jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem tego, czym żyje dana wspólnota. Mszał stwierdza wyraźnie, że mają one być krótkie.
Błogosławieństwo
Kapłan po raz kolejny i ostatni przypomina nam prawdę o Bożej obecności - „Pan z wami”. Następnie udziela błogosławieństwa, kreśląc znak krzyża nad zgromadzeniem. Ten znak oraz święte imię Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego są klamrą spinającą cały obrzęd Eucharystii. Znak krzyża na początku wprowadził nas w głębię misterium, teraz prowadzi do życia odnowionego spotkaniem ze Zmartwychwstałym.
Odesłanie ludu
Diakon lub sam kapłan wypowiada słowa: „Idźcie w pokoju Chrystusa”. Odpowiadamy: „Bogu niech będą dzięki”. Rozesłania nie można rozumieć jako banalnego stwierdzenia „idźcie już sobie”. Te słowa trzeba interpretować w kontekście słów Jezusa: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Jest to wezwanie, aby słowo i miłość Boga, którymi zostaliśmy nakarmieni podczas Uczty eucharystycznej, zanieść do domu, do naszego środowiska. Łaska Boża jest darem, ale i zadaniem, misją. Przez wieki po błogosławieństwie używano łacińskiego zwrotu: Ite, missa est. Warto wiedzieć, że od tych słów wzięło się określenie „Msza”. Słowo missa wywodzi się od łac. dimissio - oznaczającego rozesłanie.
Oddanie czci ołtarzowi
Po błogosławieństwie i odesłaniu wiernych, kapłan wraz z usługującymi oddają cześć ołtarzowi. Kapłan oraz diakon - jeśli jest - czynią to przez ucałowanie ołtarza; inni przez głęboki skłon, wykonany w stronę ołtarza.
Wróć do spisu treści